Album „Intermission” jest miejscem romantycznego, nasączonego erotyzmem spotkania paryskiego producenta Alaina Ho i nowojorskiej artystki Astrid Suryanto. Już sam pomysł na płytę opierał się na próbie zilustrowania uczuć towarzyszącym parom, w których jedna ze stron nie jest do końca w związku szczęśliwa.
I rzeczywiście, ich płyta bynajmniej do wesołych nie należy. Mimo, że pierwsze dźwięki przywołują na myśl skojarzenia z mainstreamowym trancem, to ogólny wydźwięk albumu przepaja melancholią. „Intermission” jest muzyczną perełką. Bogate w aranżacje, swingująco-jazzujące, harmonijnie uzupełnione przejmującym wokalem Astrid kompozycje stanowią o bardzo wysokiej wartości artystycznej całego wydawnictwa. Rodzynkiem na torcie są takie cuda, jak sekcja rytmiczna w „Strongly”, czy emanujący poetyką, marzycielską aurą „Angel’s Part”, jednak to przede wszystkim cały obraz albumu świadczy o jego bogactwie.
Mimo, że „Intermissions” jest miejscami wręcz gorzka, zaliczam ją do moich ulubionych... wiosennych albumów.
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki