|
| Wytwórnia: | Paper & Glue | | Data wyd: | 25 mar 08 | | Recenzent: | Łukasz Napora | | Data rec: | 06 mar 08 | | Format: | CD | | Ocena: |       |
|
|
- Don'T Mess With Me
- Joy
- Blame
- It'S Better To Have Loved
- Not That Big (Featuring Imogen Heap)
- Knock Me Out
- Crime
- Battleships
- Little White Lie
- Invisible Ink (Prelude)
- Invisible Ink
- Winter'S Coming
|
|
|
Nie sądziłem, że będę na Sound Revolt pisał recenzję debiutu płytowego artystów, którzy mają szansę na ogromny sukces komercyjny. Do zamówienia promosa pchnęła mnie wielbiona bezkreśnie Imogen Heap, biorąca udział w jednym z utworów na pierwszym albumie Temposhark. Tak poznałem londyńczyków: Roba Diamenta, Luke’a Busbiego, Marka Fergusona i Mathisa Richeta. Znajomość się opłaciła, bo „The Invisible Line“ okazała się jedną z tych płyt, które bardzo trudno nagrać. Płyt niezwykle łatwych w odbiorze, ale nie prostackich czy tandetnych. Ta ziemia niczyja między popem a undergroundem, to miejsce po którym Temposhark poruszają się tak, jakby muzykę nagrywali od wielu lat. Pewnie to po części dzięki producentowi albumu Seanowi McGhee (Frou Frou/ Kate Havnevik) i kolaboracji z Guyem Sigsworthem (Madonna/ Björk/ Lamb), z którym powstał najlepszy kawałek albumu, czyli „Better to Have Loved“. Ale tu aż roi się od hitów. Mam na myśli przede wszystkim filmowy i symfoniczny „Don't Mess With Me“, synth-popowy „Joy“, podniosły „Blame“, smyczkowo-gitarowy „Not That Big“ czy romantyczny „Battleships“. „The Invisible Line“ to obowiązkowa pozycja dla fanów Imogen Heap, Frou Frou czy Placebo oraz szansa dla zatwardziałych przeciwników wszelkich przejawów popu, by przekonać się i do tego gatunku muzyki. Komentarze[0]
Dodaj komentarz
| Pokrewne artykuły |
|
Temposhark (Wielka Brytania)
|
|
Paper & Glue (Wielka Brytania)
|
|