|
- Adolf Noise Aka Dj Koze - Nichiyoubi
- Koss Aka Kuniyuki - Silent Stars (Short Version)
- Lawrence - Sweeping The Stars
- Glowing Glisses - Bassqueen
- Social Material Aka Terre Thaemlitz - Class (Loco Dice Remix)
- Lawrence - Rabbit Tube (Dj Koze Remix)
- Audision - Harbour Scan
- Alex Attias - Brazilika
- Tony Lionni - Satya
- Foat&Boddy - Droidnorsh
- Minilogue - Ghost
|
|
|
Niezaprzeczalne wartości japońskiej wytwórni Mule Musiq podkreślałem już przy okazji recenzowania albumu „All These Things”. Cieszę się więc niezmiernie, iż azjatycki label dał mi możliwość skoncetrowania się także na drugim skrzydle jej działalności, czyli Mule Electronic. Już sama nazwa może wskazywać, jakie różnice dzielą te dwie siostry. Podczas gdy Musiq skupia w sobie zwykle dźwięki najlepiej sprawdzające się w domowym zaciszu czy na chill-outowych sofach i - co ważne - oparte w ogromnej mierze na żywym instrumentarium, Electronic jest już ambitną muzyką z fundamentami w pełni cyfrowymi. Muzyką zahaczającą nawet o standardy techno. I właśnie na odmienności użytych substancji sprzeczności się kończą. Najwyższy poziom treści pozostaje niezmienny. Z owym perfekcyjnym brzmieniem na pewno mamy do czyniena przy drugiej kompilacji wydanej w historii Mule Electronic, czyli „My Favorite Things” - zbiorze utworów, które w większości dzięki temu wydawnicwu po raz pierwszy oficjalnie ujrzały światło dzienne. Jego autor, Toshiya Kawasaki, popisał się wyostrzonym zmysłem doboru produkcji, poruszając się wśród dokonań artystów wielkiego formatu. Chodzi m.in. o Koze, Loco Dice, Lawrence'a, ukrytego pod innym pseudonimem Guido Schneidera czy Minilogue. Ci prezentują w końcu bardzo charakterystyczne style, których wymieszanie nie powinno należeć do rzeczy najłatwiejszych. Kawasaki zaczyna od ambientu, krocząc drogą deep house'u i minimalu dochodzi do przejmującego techno. Podróż nawet przez chwilę nie przypomina toru przeszkód - jest płynna, przyśpiesza delikatnie z utworu na utwór. Wspomniana selekcja kawałków została przeprowadzona na tyle skutecznie, iż na pewno dałbym wprowadzić się w błąd, gdyby przekonywano mnie, że mam do czynienia z albumem w pełni autorskim. Za tym przemawiałby także fakt, iż kompilacja nie jest zmiksowana, co zazwyczaj zdecydowanie przeszkadza mi w przesłuchiwaniu tego typu wydawnictw. Jednak w przypadku „My Favorite Things” trudno doświadczyć jakiegokolwiek negatywnego odczucia. Komentarze[0]
Dodaj komentarz
| Pokrewne artykuły |
|
Toshiya Kawasaki (Japonia)
|
|