Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Recenzja: Jon Sa Trinxa - Balearic Beach Sessions
Info
Wytwórnia:Azuli
Data wyd:07 lip 08
Recenzent:Sebastian Napora
Data rec:10 lip 08
Format: CD
Ocena:5.05.05.05.05.05.0

Lista utworów
  1. City Reverb - Everything’S Will Be Alright
  2. Mugwump - Boutade
  3. Frankie Valentine - Zumbi (Henrik Schwarz Dub Remix)
  4. Onsulade Feat. Divine Essence - My Reflection
  5. Breakout - Planet Rock
  6. Leisure Allstars Feat. The Good People - A Lot To Say (Blackgrass’S One Arm Bandit Remix)
  7. Coyote Feat. Saro Tribastone - Eve
  8. Fujiya & Miyagi - Collarbone
  9. Wild Rumpus - Musical Blaze-Up (Rub N Tug Bitches Remix)
  10. Antena - Achilles (Phreek Plus One Typhoon Mix)
  11. Ronny & Renzo - Big Smack & Flies (Mungolian Jetsets Medievel Knievel Version)
  12. A Mountain Of One - Innocent Reprise
  13. Williams - Love On A Real Train (Williams Odyssy Mix)
  14. Pier Bucci - Tita
  15. Dr Rubberfunk Feat. Sitxka - Part Of Me
  16. The Dynamics - Seven Nation Army (Patchworks Remix)


Jon Sa Trinxa - Balearic Beach Sessions

Jon Sa Trinxa jest integralną częścią Ibizy, a dokładniej baru Sa Trinxa, gdzie po emigracji z Anglii w 1994 kontynuował karierę DJ-a. Teraz ma już za sobą niemal 50 lat doświadczeń i kilka chill-outowych kompilacji na koncie. Wszystkie rodem z Ibizy, która dla europejskich klubowiczów jest tym, czym Disneyland dla dorastających dzieci. I powiem szczerze, że dla mnie jest to wystarczający powód by omijać płyty z paniami w bikini na okładkach szerokim łukiem. W obu przypadkach bowiem bardzo często dana marka niewiele ma wspólnego z jakością a służy jedynie do mnożenia zysków.

Płyta Sa Trinxy jednak przykuła moją uwagę. Może dlatego, że z muzyką klubową ma tyle wspólnego, że jest od niej doskonałą odskocznią? Nie do końca. Są tu przecież kawałki czysto elektroniczne, jak choćby „Zumbi” w remiksie Henrika Schwarza, czy „Tita” Bucciego, jednak esencją tej płyty są funkowo-soulowo-jazzujące produkcje wspomagane często partiami gitary akustycznej rodem prosto z Balearów. Kompilacja Sa Trinxy jest wystarczająco różnorodna, by postrzegać ją w kategorii „dla każdego coś dobrego”. W dodatku świetnie pasuje do słońca, plaży i koktajlu z parasolką.

triangleKomentarze[0]
Dodaj komentarz

Pokrewne artykuły

Azuli (Wielka Brytania)
Recenzje:
CD: Danny Howells - Choice: a Collection of Classics (30 sty 06)
CD: John Digweed - Choice: a Collection of Classics (28 mar 05)
Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt