|
- City Reverb - Everything’S Will Be Alright
- Mugwump - Boutade
- Frankie Valentine - Zumbi (Henrik Schwarz Dub Remix)
- Onsulade Feat. Divine Essence - My Reflection
- Breakout - Planet Rock
- Leisure Allstars Feat. The Good People - A Lot To Say (Blackgrass’S One Arm Bandit Remix)
- Coyote Feat. Saro Tribastone - Eve
- Fujiya & Miyagi - Collarbone
- Wild Rumpus - Musical Blaze-Up (Rub N Tug Bitches Remix)
- Antena - Achilles (Phreek Plus One Typhoon Mix)
- Ronny & Renzo - Big Smack & Flies (Mungolian Jetsets Medievel Knievel Version)
- A Mountain Of One - Innocent Reprise
- Williams - Love On A Real Train (Williams Odyssy Mix)
- Pier Bucci - Tita
- Dr Rubberfunk Feat. Sitxka - Part Of Me
- The Dynamics - Seven Nation Army (Patchworks Remix)
|
|
|
Jon Sa Trinxa jest integralną częścią Ibizy, a dokładniej baru Sa Trinxa, gdzie po emigracji z Anglii w 1994 kontynuował karierę DJ-a. Teraz ma już za sobą niemal 50 lat doświadczeń i kilka chill-outowych kompilacji na koncie. Wszystkie rodem z Ibizy, która dla europejskich klubowiczów jest tym, czym Disneyland dla dorastających dzieci. I powiem szczerze, że dla mnie jest to wystarczający powód by omijać płyty z paniami w bikini na okładkach szerokim łukiem. W obu przypadkach bowiem bardzo często dana marka niewiele ma wspólnego z jakością a służy jedynie do mnożenia zysków. Płyta Sa Trinxy jednak przykuła moją uwagę. Może dlatego, że z muzyką klubową ma tyle wspólnego, że jest od niej doskonałą odskocznią? Nie do końca. Są tu przecież kawałki czysto elektroniczne, jak choćby „Zumbi” w remiksie Henrika Schwarza, czy „Tita” Bucciego, jednak esencją tej płyty są funkowo-soulowo-jazzujące produkcje wspomagane często partiami gitary akustycznej rodem prosto z Balearów. Kompilacja Sa Trinxy jest wystarczająco różnorodna, by postrzegać ją w kategorii „dla każdego coś dobrego”. W dodatku świetnie pasuje do słońca, plaży i koktajlu z parasolką.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|