Sasha - Invol2ver


Sasha - Invol2ver

  • Format
  • CD

  • Data wydania
  • 08 września 2008

  • Brzmi jak
  • progressive house

  • Ocena


  • Data publikacji
  • 07 września 2008




Moją reakcję na pierwszą część „Involvera” można było porównać do wizyty w Krakowie, które bez wątpienia jest najciekawszym polskim miastem. Dlaczego więc didżeje przed wyjazdem do Krakowa kupują płyty takie same jak ma Bert i Igor? Wszystko przez turystów, a w zasadzie przez to, że Kraków na siłę chce się wszystkim spodobać. Przez tę płynącą z głośników bryndzę, w rankingu klubów dobrych i wartych odwiedzenia miasto Kraków zajmuje miejsce w drugiej setce, zaraz za Radomiem.

Z Sashą było podobnie. Niesłychanie popularne w 2004 roku britpopowe wokale umieścił na tle bardzo przyzwoitych elektronicznych produkcji, co miało zapewnić „Involverowi” miejsce w pierwszej setce notowań Billboardu. Jednak album nie wspiął się nawet na stopień nr 157, który w 2002 roku zdobył „Airdrawndagger”. Pewnie dlatego, że wartość artystyczną remiksów Sashy można ustawić na jednej półce z wyrobami rękodzieła i malarstwa w Cepelii.

Trudno było spodziewać się przełomu na „dwójce” i zgodnie z moimi oczekiwaniami „Invol2ver” jest tak samo bezbarwny i nijaki jak budyń z dodatkiem smalcu. Sasha posiadł niebywałą zdolność pozbawiania ciekawych utworów wszystkich tych elementów, które stanowią o ich ponadprzeciętności. Wie także jak loopować fragmenty instrumentalne, które w efekcie ciągną się w nieskończoność. Potrafi też samplować dźwięki wydawane przez wielofunkcyjny robot kuchenny oraz silniki dziecięcych zabawek. Dzięki wszystkim tym zabiegom numery oznaczone etykietką „Invol2ver Remix” brzmią tak samo podle jak „I'll Be Missing You” w interpretacji Puffa Daddy'ego.

Na tle mydlanych remiksów całkiem dobrze wypadają numery „Eclipse” i „Midnight”, w których obok niezłych aranżacji znajduję również szczyptę tajemniczości. Dobre noty dostałby również numer „3 Little Pigs”, gdyby nie fakt, że to przecież kalka z twórczości The Field.

Podsumowując, „Invol2ver” obroni się jedynie tam, gdzie rację ma beat 4x4, a wszystko poza tym postrzegane jest za herezję. W moim świecie, za taki remiks utworu „The Eraser” producent dostałby dożywotni zakaz tworzenia.


Tracklista


  • Badger - Intro 
  • Telefon Tel Aviv - You Are The Worst Thing In The World 
  • Rone - Flesh 
  • Sasha Vs Ray La Montagne - Eclipse 
  • Sasha Vs Adam Parker - Lowlife 
  • Charlie May - Midnight 
  • Apparat - Arcadia 
  • Home Video - That You Might 
  • Ladytron - Destroy Everything You Touch 
  • M83 - Couleurs 
  • Thom Yorke - The Eraser 
  • Sasha - 3 Little Piggys 
  • Engineers - Sometimes I Realise 


Wasze oceny


Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Wyświetlam: Wszystkie głosy (6)


Słaba

Dobra


5.16


icon Wasze komentarze (13)



misiomisiekmisiomisiek (20.11.2008): "Kiepskie britpopowe wokale", "budyń ze smalcem" "bezbarwna" Ciekawe że jeszcze nie tak dawno na łamach SR redaktorzy przyznawali wysokie noty electrohouse'owym i techhouse'owym produkcjom, których wartość artystyczna nie wykracza ponad to co serwuje się obecnie w wiejskich dyskotekach. Zgodze się że świat idzie naprzód. Muzyka też. Ale są pewne wartości niezmienne. Sasha nagrał album, który jest poprostu ładnyi będzie ładny za lat 5, 10 .... A jeśli ktoś chce muzyki, która nie jest " bezbarwna, jak budyń ze smalcem " to może powinien gdzie indziej poszukać czegoś dla siebie. Zdaje się autor artykułu pochodzi z Poznania - pod poznaniem jest taka imprezownia o wdzięcznej nazwie "Manieczki" - może tam znajdzie bardziej dynamiczne brzmienia bez britpopowych wokali :)



Link icon Linki







Użyj RSS w celu powiadamiania o nowych artykułach.



Adres:

Łukasz Napora
Skrytka 218
00-950 Warszawa 1


e-mail: info(at)soundrevolt.com

©2003-2008 Sound Revolt, wszystkie prawa zastrzeżone. Ograniczenie odpowiedzialności i prawa autorskie