Deepsky - Talk Like a Stranger


 -
  • Wytwórnia
  • Yo

  • Format
  • 2x12"

  • Data wydania
  • 01 czerwca 2004

  • Brzmi jak

  • Ocena


  • Data publikacji
  • 19 kwietnia 2004



Duet Deepsky rzeczywiście obraca się w „głębokich” rejonach „nieboskłonu” trance, ale jedno jest pewne – nie rewolucjonizuje tego obszaru w żadnym stopniu. „Talk Like a Stranger” to wydawnictwo mocno przesiąknięte głosem występującej tutaj gościnnie Jes- powiedziałbym aż nazbyt, bo wręcz na nim żerujące.

Rozpoczynający Original mix to rasowy hicior, który z pewnością zagości wkrótce w ramówkach wielu stacji radiowych. Zaczyna się bardzo „miło i przyjemnie” – momentami wręcz orientalnie. Kojące dźwięki dzwonków oraz oboju (brzmiącego tutaj niemal jak shakuhachi) przerywa jednak w pewnym momencie dynamiczne wejście perkusji i basu. Po około minucie mamy pierwszy kontakt z głosem Jes. Głosem kojącym dla ucha, ale bardziej pasującym do krążka z Atlantic Records niż Yoshitoshi. Od tej pory, to właśnie słowa wtłaczane do mikrofonu stanowią podstawę kawałka. Warstwa podkładu muzycznego traci powoli pierwotny impet i rozmach usuwając się na drugi plan. Jedynym ciepły akcentem, który dalej przewija się między liniami partytury jest echo zsamplowanego oboju. No cóż, zwykło się mawiać: „Kochaj, albo rzuć” – ja wybieram drugą opcję, przechodząc tym samym do remiksu Markusa Schulza.

A tu od razu słychać czyja to robota! Czasami zastanawiam się czy Schulz nie podzieli losu podobnego do Iron Maiden z tym, że w realiach sceny elektronicznej. Oczekiwałbym od jego przyszłych produkcji większej nieprzewidywalności i różnorodności, ale ok – wróćmy do samego remiksu - w tym zestawieniu nie wypada on wcale blado. Bardziej stonowany wokal, ciekawe brzmienia charakterystyczne dla Niemca (od lat mieszkającego na Florydzie). Utwór jest co najmniej poprawny!

Przedostatnia wersja „Talk Like a Stranger” - Burufunk Mix to wesoły połamaniec z perkusją w roli głównej. Wystukiwany rytm przeszywany jest od czasu do czasu przez świdrujący dźwięk z elektronicznego syntezatora oraz specjalnie zniekształcony wokal. Totalna zrzynka z DJ Rap - „Bad Girl” w wersji Hybrid, ale mimo tego i tak najlepsza pozycja na krążku.

Ten breakowy akcent poprzedza Sunday Club Remix, który w tym serwisie nie zasługuje nawet na wymienienie tego tytułu.

Z wielu względów dzieło Deepsky to nie moja estetyka, ale dla fanów i didżejów chcących być na bieżąco z nowościami muzycznymi - pozycja godna uwagi. Zawarte tutaj kawałki z pewnością zagoszczą w niejednym secie tej wiosny/lata, warto więc się z nimi zapoznać. Mam jednak skrytą nadzieję, że nie jest to wydawnictwo wyznaczające przyszły kierunek rozwoju Yoshitoshi.


Tracklista


  • Original Mix 
  • Marcus Schulz Mix 
  • Burufunk Mix 
  • Sunday Club Remix 


Wasze oceny


Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)


Słaba

Dobra


-


icon Wasze komentarze (0)



Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!


Link icon Linki







Użyj RSS w celu powiadamiania o nowych artykułach.



Adres:

Łukasz Napora
Skrytka 218
00-950 Warszawa 1


e-mail: info(at)soundrevolt.com

©2003-2008 Sound Revolt, wszystkie prawa zastrzeżone. Ograniczenie odpowiedzialności i prawa autorskie