Various - Secret Planet 001


 -

  • Format
  • 12"

  • Data wydania
  • 31 maja 2004

  • Brzmi jak

  • Ocena


  • Data publikacji
  • 27 maja 2004



Secret Planet, Silver Planet, dwunastu nowych artystów i taka sama liczba świeżych, innowacyjnych numerów, zebranych na debiutanckiej kompilacji, która właśnie trafiła na rynek. O tym wszystkim mogliście już na łamach Sound Revolt przeczytać – teraz nadszedł czas przyjrzeć się pierwszej z serii limitowanych dwunastek promujących brzmienie nowej brytyjskiej wytwórni. Oto przed nami dwa utwory, o których na początku wiemy jedynie tyle, że istnieją – wszelkie informacje nt. autorów oraz stworzonych przez nich kawałków pozostają tajemnicą. Podejście takie może wydawać się dziwne, ale przyznać trzeba, że pozwala ona na skoncentrowanie się tylko i wyłącznie na muzyce, która w tym wypadku jest po prostu znakomita!

Już pierwsze kilkanaście sekund utwierdza nas w przekonaniu, że mamy do czynienia z pozycją nieprzeciętną. Wydawnictwo otwiera melancholijna melodia, która połączona ze sprawiającą wrażenie brudnej, niedopracowanej perkusji tworzy unikatowy klimat. Ale to dopiero początek atrakcji – przez niemal dziewięć minut z wszelkich stron dochodzą przewijające się w tle coraz to śmielsze dźwięki, a całość nakręcają połamane rytmy, tworząc dzieło przypominające swoim charakterem produkcje Momu czy Digital Witchcraft. Wszystko to sprawia, że mimo nieobecności klasycznych build-upów i innych fajerwerków typowych dla progresywnych numerów, omawiany utwór zaskakuje złożonością, a swoją subtelną naturą i umiejętnym dozowaniem emocji porywa w świat postępujących brejków.

Pora na drugą stronę, która – choć stylistycznie odmienna – nie odbiega poziomem od swego poprzednika. Tym razem początek standardowy: prosta linia basowa oraz otaczające zewsząd przedziwne odgłosy zwiastują nadejście mrocznego, ciężkiego kawałka. Zabawa na dobre rozpoczyna się w trzeciej minucie, kiedy to do głosu dochodzi niezbyt skomplikowana, lecz niesłychanie wkręcająca melodia, stanowiąca przez krótką chwilę trzon tego numeru. Na wgłębianie się w te rytmy brak jednak czasu, gdyż w mgnieniu oka wyparte zostają one przez wkradające się delikatnie... brejki! Zajmująca melodia dopełnia dzieła, tworząc epicki niemal breakdown, po którym następuje powrót do tradycjnego four-to-the-floor i dalsze niszczenie parkietu. Potwór!

Na koniec pozostaje tylko pogratulować Secret Planet zarówno pomysłu, jak i realizacji przedsięwzięcia – ryzyko niewątpliwie się oplaciło, a wyłowione talenty zapewne nie raz jeszcze zaskoczą nas nieszablonowymi produkcjami. Chociażby za miesiąc, kiedy tłocznie na Wyspach opuści porcja winyli z numerem 002!


Tracklista




Wasze oceny


Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)


Słaba

Dobra


-


icon Wasze komentarze (0)



Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!


Link icon Linki







Użyj RSS w celu powiadamiania o nowych artykułach.



Adres:

Łukasz Napora
Skrytka 218
00-950 Warszawa 1


e-mail: info(at)soundrevolt.com

©2003-2008 Sound Revolt, wszystkie prawa zastrzeżone. Ograniczenie odpowiedzialności i prawa autorskie