|
- Burma (Original Mix)
- Burma (Lostep'S Stoned Immaculate Mix)
- The Roots Ft. Lior Attar (Reprise)
|
|
|
Lostep, to australijski duet dwóch wspaniałych artystów: młodego i bardzo płodnego ostatnio producenta, Luke’a Chable’a oraz doskonałego didżeja, Phila K. Pierwszy z nich tworzy w klimatach mocno progresywnych, brzmieniowo bliskich Holdenowi. Drugi natomiast reprezentuje scenę breakbeatową i słynie z rockowych wstawek w swoich elektronicznych setach. Burma – Birma – azjatycki kraj tysiąca pagód. Zupełnie odizolowany od świata zachodniego, dzięki czemu życie tam wygląda tak, jakby postęp cywilizacyjny nie istniał. Z jednej strony piękno i przepych, z drugiej potworna bieda. Nad tym wszystkim dyktatura i reżim wojskowy. Lostep maluje ten krajobraz muzyką i muszę przyznać, że robi to bardzo trafnie. Breakowy podkład w wersji oryginalnej pięknie wypełniają dźwięki hinduskich instrumentów i zniekształconych śpiewów kobiecych, co razem brzmi jak wołanie o pomoc. Atmosfera niepokoju nasila się w breakdownie, gdzie panowie dają upust popisom gitarowym i perkusyjnym. W pierwszej części remiksu o wiele mówiącej nazwie („stoned” znaczy naćpany), artyści zupełnie zrezygnowali z mocnych instrumentów perkusyjnych, podkreślając rytm wyłącznie hi-hatami. Beat pojawia się dopiero dalej, nadając całemu utworowi coś na kształt dokonań Deviant Electronics na płycie „Blunt Instruments”. Przypadkowa zbieżność tytułów? Trzecia pozycja, to główny temat z debiutanckiego utworu duetu Lostep - „The Roots”. Mimo, że oryginał ma już ponad rok, to ta wersja doskonale wpasowała się w klimat krążka. Podsumowując: doskonała wersja „Original Mix” i dwa średniaki w bonusie. Czyżby Luke’owi i Philowi brakło pomysłów? Wcale nie wykluczone, że mam rację.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|