Switch to English versionStrona główna serwisuArtykułyWywiady z producentami i didżejamiRecenzje CD i winyliNowe wydawnictwaProducenci i didżejeImprezy, na które warto się wybraćForum dyskusyjneSety didżejskie do pobraniaGaleria zdjęćSłownik Pojęć ElektronicznychStopka Redakcyjna
Recenzja: James Zabiela - ALiVE
Info
Wytwórnia:Renaissance
Data wyd:26 lip 04
Nr kat: REN15CD
Recenzent:Łukasz Napora
Data rec:19 sie 04
Format: CD
Ocena:4.54.54.54.54.54.5

Lista utworów
    CD1
  1. Luke Vibert - Ambalek (Zabiela'S Delboy Edit)
  2. Diplomat - Number One Dj & Mc Crew
  3. Si Begg - Gangstas
  4. Elite Force - Peyote Road
  5. Hisham Samawi - Holding On
  6. Rob Mello Presents No Ears Dub Volume Ii - Fantasize' (No Ears Dub)
  7. Undeworld - Dark & Long (Zabiela'S Live Dub & Long Mash Up)
  8. Hisham Samawi - Spirals
  9. Smash Tv - Circuit Breaker
  10. Masket & Mullet - Forgive
  11. Atomic Hoolagan - Shine A Light (Lee Coombs Mix)
  12. Downpressor - Nine (Elite Force Mix)
  13. Sven Sarvarko - Transition
  14. Donacha Costello - Blue
  15. Jeff Bennett - Strange Item (Zabiela'S Tease Edit)
    CD2
  1. Southampton Sounds With Tardis Record Fuzz (Zabiela'S Homebaked Intro)
  2. Basic Pleasure Model / Psykosonic - How To Live (R3Volve Mix - Zabiela'S
  3. Cdjfx Dubit)
  4. Sound Alliance - C'Est La Dior
  5. Pj Davy - What It'S Worth
  6. Lincoln - Funky Odd Box
  7. Perc - Ice Cream For Kenton (Spartak Tek Dub)
  8. Diplomat - Zx Complex
  9. Future Funk Squad Vs Kraymon - Firewater
  10. Alex Arzeno & Ali Kay - A New Day
  11. Deetron - Don'T You Know Why (9000 Edit)
  12. Momu - Aduro (Blake Potter Main Mix)
  13. Quadsquad - Reach (Extended Vocal Version)
  14. Bt - Childhood Montage


James Zabiela - ALiVE

Miało być pięknie. Jeden z moich ukochanych didżejów, autor wyprzedzającej nasze czasy kompilacji, „Sound In Motion”, wydać miał kolejny dwupłytowy, zmiksowany całkowicie na żywo album na Renaissance. Oczekiwanie dodatkowo podsycone fantastycznym występem w Sopocie sięgnęło rozmiarów niebotycznych. I co? Z przykrością stwierdzam, że bańka niestety pękła, bowiem z Zabieli, którego płytom poświęcałem setki godzin zostało niewiele. Nie będzie tu 7 tysięcy znaków jakich w „Laifie” potrzebowałem do opisania „SIM”. Z „ALiVE” obejdę się dużo krócej.

Ze wstępu mogłoby wynikać, że jest tragicznie. Otóż nie – jest słabo jak na Jamesa Zabielę. Jak się ustanawia jakieś standardy, to trzeba się liczyć z surowszymi kryteriami oceny. Takim kryteriom CD 1 udaje się sprostać niestety tylko chwilami. Chociaż bardziej właściwie będzie powiedzieć, że to niezła całość przerywana jest kiepskimi momentami. Tak jest w przypadku dużo za długiego mash-upu Roba Mello z Underworld i dość jednostajnej młócki trwającej od „Nine” do „Blue”. Doskonały „Strange Item” działa przy nich jak Fenistil w żelu. I to nie jedyny wspaniały utwór z tej płyty, której jednak z trudem słucha się w całości. Nieco Kraftwerkowski „Circuit Breaker” i ultramocny „Forgive” to perełki, które doskonale bronią się same i sprawiają, że krążek pierwszy będzie od czasu do czasu lądował w moim odtwarzaczu. Całości jednak zdecydowanie brak pazura, czyli tego co kazało mi tęsknić za każdą sekundą „Sound In Motion” i wielu innych wyjątkowych setów.

Sytuację ratuje trochę odsłona druga, której drapieżności i przykuwania uwagi odmówić nie sposób. Płyta rozkręca się po mistrzowsku: od wprawiającego w osłupienie „C’est La Dior”, przez pompujący „Funky Odd Box”, aż do fenomenalnego techno finiszu wieńczącego cały album. Wiem, że jest tam jeszcze kawałek „Reach” i produkcja BT, lecz wybacz – Pet Shop Boys nie będę recenzował na łamach tego serwisu. „ALiVE” kończy się dla mnie na „Aduro”, a James pokazał, że da się zagrać tak, żeby w domu chciało się skakać po ścianach.

Przykro mi, że nie jestem entuzjastą „ALiVE”. Gdybym usłyszał CD 1 na imprezie, z pewnością piałbym z zachwytu. Jednak albumy kierują się nieco innymi prawami i to, co o drugiej w nocy wprawia parkiet w ruch, w domowym fotelu potrafi zanudzić. Choć z drugiej strony CD 2 zdaje się przeczyć tej regule. Abstrahując od samego odbioru płyty nie należy zapominać jednak, jak świeżą muzykę gra James i jak odróżnia się on od reszty didżejskiego światka. Wielu utworów nawet nie próbowałem nazywać – niech Zabiela i dźwięki, które gra rozwijają się bez słownych barier i recenzenckich szufladek. Na razie idzie im naprawdę świetnie!

triangleKomentarze[4]
Dodaj komentarz

Pokrewne artykuły

James Zabiela (Wielka Brytania)
Recenzje:
CD: James Zabiela - Utilities
na Renaissance (20 cze 05)
12": Ficta - Eli
na GU [Music] (10 maj 04)
CD: James Zabiela - 4
na Unreleased (01 sty 03)
Wydawnictwa:
12": James Zabiela & Nic Fanciulli - No Pressure / Rover
na one+one (kwi 07)
12": Charlie May & Sasha - Seal Clubbing
na Renaissance (06 lis 06)
12": James Zabiela - Weird Science
na Renaissance (09 paź 06)
Wywiady:
Wywiad z Jamesem Zabielą (14 maja 2004)
Newsy:
5 godzin Jamesa Zabieli prosto na dysk twardy (16 wrz 05)
Renaissance (Wielka Brytania)
Recenzje:
CD: Dave Seaman - The Masters Series Vol. 10 (10 mar 08)
CD: Steve Lawler - Viva London (12 lis 07)
CD: Satoshi Tomiie - The Masters Series 9 (12 mar 07)
CD: John Digweed - Transitions vol. 2 (29 sty 07)
CD: Nic Fanciulli - Renaissance Presents - Vol.2 (23 paź 06)
CD: Faithless - 3D (10 lip 06)
CD: John Digweed - Transitions (05 cze 06)
CD: Hernán Cattáneo - Sequential (08 maj 06)
CD: Dave Seaman - The Masters Series Vol.7 (13 mar 06)
CD: Satoshi Tomiie - 3D (30 sty 06)
12": Nic Fanciulli - Squirreled EP (05 wrz 05)
CD: Nic Fanciulli - Renaissance presents Nic Fanciulli (19 wrz 05)
CD: Yousef & Behrouz - Frontiers (22 sie 05)
12": Montero - Captain Hook (22 sie 05)
CD: James Zabiela - Utilities (20 cze 05)
CD: Phil K / Dave Seaman - Renaissance Presents: The Therapy Sessions (29 mar 04)
CD: Hernan Cattaneo - Renaissance: The Masters Series (09 lut 04)
Wydawnictwa:
12": Charlie May & Sasha - Seal Clubbing (06 lis 06)
12": James Zabiela - Weird Science (09 paź 06)
Projekt i wykonanie: Sebastian Napora :: Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003-2006 Sound Revolt