Czas na recenzję kolejnego wydawnictwa spod znaku młodego brytyjskiego labelu – Segment Records. Omawiany przed kilkoma miesiącami „Beef Curtains” był utworem mocno melodyjnym, co mogłoby sugerować, że wytwórnia stara się wpisać w bieżące trendy w progressive. Tymczasem po Jamesie Talku pałeczkę przejmuje turecki producent, który wraca do brzmienia co najmniej sprzed roku. Znajdujący się na pierwszej stronie winyla kawałek „The Mack” brzmi jakby powstał dawno temu, lub jego twórca chciał cofnąć się w czasie. Dość monotonny progressive powstały przy użyciu mocno wyeksploatowanych sampli, to niestety nie do końca jest coś, do czego ja chciałbym wracać. Gangsterska, galopująca wraz z beatem i hatami linia basowa nadaje całości przyjemnej motoryki, która jest największym atutem tej kompozycji. Za mało się w niej jednak dzieje i słuchacz narażony jest na uczucie senności. „Fokker Dude” na odwrocie to również muzyczny składak, lecz na szczęście dużo lepszy. Jestem ciekaw co myśli o tym numerze Yunus Guvenen, gdyż nawet nie wprawione ucho zauważy rażące podobieństwo melodii stworzonej przez Muzo do dokonań swojego tureckiego kolegi. Choć może to nie do końca sprawiedliwy osąd, bo na oryginale „Shen” znalazły się przecież podobne klawisze. Ale gdy porównać linię basową i szeleszczące sample „Fokker Dude” z „IP True” Yunusa, to widać kto się na kim wzoruje. Ciemny progressive musi być naprawdę zrobiony z pomysłem i przytupem, żeby w dzisiejszych czasach przykuwał uwagę. Tego drugiego nie brakuje stronie B – szkoda tylko, że powstałej z pomysłów innych. Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|