Steve Gerrard nie jest typem didżeja, którego nazwisko wpisane jest tłustym drukiem w progresywne annały, ale nie jest to też postać odgrywająca na tej scenie całkowicie podrzędną rolę. Prawdziwość drugiego członu stwierdzenia można łatwo zweryfikować wsłuchując się w "Thinking Out Loud" . Złamany w strukturze na dwie odrębne opowieści (breaks i progressive) album to żywotny dowód na to, że angielskie przysłowia potrafią nieść w sobie sporą dozę słuszności [never say never - przyp autor]. Na wybitne dzieła i wschodzące gwiazdy nigdy nie jest za późno.
Wstępnych dźwięków i preambuły dysku nr 1 dostarczył duet Wrecked Angle (czyt. Gerrard i Russell Pearce), to co słyszymy po sobie można frywolnie określić jako "breakbeatową zamieć". Nagrywając na żywca przy udziale sprzętowym miksera Allen & Heath's Xone:V6, 2 technicsów 1210's & 2 Pioneerów CDJ1000 Mk2 i bez pomocy komputera, Gerrard podjął pewne ryzyko. Opłaciło się, bo dzięki temu zabiegowi udało się uchwycić to, co nieosiągalne w przypadku dużego zaangażowania techniki - atmosferę wypełnionego po brzegi parkietu. Steve oddał ten subtelny detal umożliwiając zachłyśnięcie się nim każdemu we własnym M2. A marsz zaczyna ze stoickim spokojem Subsky swoim "Single Gun", ustępując po pewnym czasie drogi rozpędzonej machinie kierowanej przez Powerplant, która z kolei toruje ścieżkę niezwykle głęboko brzmiącemu i wzniosłemu utworowi "Ortygia" wygenerowanemu przez Pappę i Gibley'a. Cała część pierwsza to pasmo muzycznych starć równorzędnych partnerów.
Ciekawość drugiej odsłony sowicie wynagradza jej zawartość. Gerrard serwuje śmietankę najświeższych, wygrzebanych ze wszystkich stron świata progresywnych melodii. Ponad godzinna implikacja dźwiękowa bierze swój początek w odgłosach nostalgicznie brzmiącej gitary, aby zakończyć swój bieg gdzieś w tanecznej stratosferze. Są chwile, w których doprawdy można odlecieć, chociażby przy takim "God's Answer" czy "Tengaloop" którego miks z poprzedzającym "Show Me The Way" mógłby zmiażdżyć każde tworzywo.
Wydawnictwo stanowi rześką ilustrację panujących obecnie w progressive tendencji i nie boję się tego powiedzieć głośno.
Disk 1
Disk 2
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Oczekuje na 3 głosy (0)
Słaba
Dobra
Linki