|
- G.Pal - 3Rd Of July
- El Greco - A Prayer Beneath
|
|
|
Żeby nie było wątpliwości, od razu wyjaśniam, że zarówno G.Pal jak i El Greco, to aliasy producenckie Georgiosa Pallikarisa, który jest oprócz tego jeszcze właścicielem Swift Records. Wytwórnia to stosunkowo młoda, a już obchodzi małe święto z dziesięcioma świeczkami dziesięciu wydawnictw na torcie. 3 lipca, to data, po której wiele w życiu George’a się zmieniło, bowiem następnego dnia jego rodzina powiększyła się o nowonarodzoną istotę. Czy wobec tego słychać w tym numerze radość oczekiwania? Nic podobnego! Utwór ma charakter modlitwy, w której ręce do niebios wznosi przeszywający śpiew chóru męskiego. Wspaniała, wyniosła atmosfera utworu podkreśla kunszt Greka w rzemiośle tworzenia dzieł niebanalnych. Tutaj wszystko jest na swoim miejscu i odzywa się w odpowiednim czasie. Nie ma pośpiechu, jest tylko piękna muzyka. El Greco, to alias powstały specjalnie na potrzeby uzewnętrzniania bardziej drapieżnej natury artysty. Tej drapieżności na próżno jednak szukać w nieco technicznej, suchej perkusji. Mocy dodają utworowi partie ostrych ataków klawiszy, przywołujące w całej aranżacji nieodparte skojarzenia z „Hey Boy Hey Girl” Chemical Brothers. Najbardziej charakterystycznym tematem utworu jest jednak śpiewana przez wokalistę pieśń, jakby wypożyczona z muzycznej biblioteki Kościoła Prawosławnego. Dość odważne połączenie, które w efekcie jednak bardziej zaciekawia niż porywa do tańca. „3rd of July” promował niestrudzenie sam Hernan Cattaneo, więc jeśli gdzieś już to słyszeliście, to najprawdopodobniej właśnie w jego setach. „A Prayer Beneath” znalazł się natomiast na już gotowej i oczekującej na wydanie kompilacji artysty - „G.Pal/1”. Oba tworzą coś na kształt modlitewnika progresywnego słuchacza, w który gorąco polecam się zaopatrzyć.
Komentarze[0]
Dodaj komentarz
|